prev
  • 27 Lis
    18:00
  • 27 Lis
    18:00
  • 27 Lis
    18:00
  • 27 Lis
    18:00
  • 27 Lis
    18:00
  • 28 Lis
    16:00
  • 29 Lis
    16:00
next

Wciąż wiele niewiadomych

Emocjonująco i bardzo niespodziewanie przebiegła rywalizacja w marcowych spotkaniach LOTTO Superligi. W grze o jakiekolwiek cele pozostaje nadal sześć zespołów. Cztery z nich walczą o play-off, dwie o utrzymanie.
 
Zdecydowanie największym wygranym marca jest LOTTO ZOOLeszcz Gwiazda Bydgoszcz. Drużyna Zbigniewa Leszczyńskiego odniosła dwa zwycięstwa, dzięki czemu zainkasowała aż pięć punktów do ligowej tabeli i praktycznie dogoniła czołową „szóstkę”. Obie wygrane bydgoszczanie zanotowali z nie byle kim, bo z głównymi pretendentami do tytułu: Dekorglassem Działdowo (3:1) i Bogorią Grodzisk Mazowiecki (3:2). W obu meczach brylował Asuka Machi. Japończyk dwukrotnie zdobył komplet punktów i na koncie ma już aż 19 indywidualnych zwycięstw w 22 pojedynkach! Warto dodać, że były to pierwsze triumfy bydgoskiej Gwiazdy nad tymi klubami w historii startów na arenie LOTTO Superligi!
 
Zadowoleni z ostatniego tygodnia mogą być również tenisiści stołowi Energi Manekin Toruń. Obecnie zajmująca piąte miejsce w tabeli rewelacja tego sezonu pokonała Wartę Kostrzyn nad Odrą oraz Dartom Bogorię. O ile wygrana nad pogodzoną ze spadkiem Wartą była niemal obowiązkiem, tak zdobycie hali w Grodzisku Mazowieckim było co najmniej niespodziewane. Mistrz Polski dopiero po raz drugi w tym sezonie poniósł porażkę na własnym terenie. Podobnie jak Machi w szeregach Gwiazdy, tak w barwach Energi Manekin bohaterem został jego rodak Taimu Arinobu. Dwudziestosześcioletni zawodnik z Torunia pokonał Jakuba Masłowskiego, Sławomira Dosza, Marka Badowskiego i Panagiotisa Gionisa.

Sprawę skomplikowała sobie za to 3S Polonia Bytom. Drużyna ze Śląska, która wydawała się pewnym uczestnikiem ćwierćfinału, w marcu zdobyła ledwie dwa „oczka”, przegrywając niespodziewanie z Baltą AZS AWFiS Gdańsk i Pogonią Lębork 2:3. Pomimo porażek fani mogą być zadowoleni z postawy Roberta Florasa i Antonina Gavlasa, jednak brak Lam Siu Hanga wyraźnie widać i jeżeli Polonia chce grać o medale, koniecznie za wszelką cenę musi ściągnąć na decydujące mecze reprezentanta Hongkongu.

Pomimo dwóch przegranych w najlepszej sytuacji w tym momencie są Dojlidy Białystok. Trzydzieści cztery punkty, czwarte miejsce w tabeli – tak prezentuje się obecnie sytuacja ekipy ze stolicy Podlasia. Białostoczanie o punkt wyprzedzają Energę Manekin oraz bytomską Polonię, natomiast o dwa LOTTO ZOOLeszcz Gwiazdę. 
 
Tak jak pisałem na wstępie, cztery drużyny walczą o trzy miejsca w fazie play-off. Pewny udziału w półfinale jest Kolping FRAC Jarosław, natomiast matematyczne szanse na przeskoczenie Bogorii ma jeszcze Dekorglass. Nadal nierozstrzygnięta jest rywalizacja pomiędzy Olimpią-Unią Grudziądz a Pogonią Lębork o byt na sezon 2020/2021. Podopieczni trenera Piotra Szafranka zgromadzili do tej pory siedemnaście punktów, natomiast Wojciecha Potrykusa trzynaście. Sprawa wydaje się więc otwarta, bowiem do końca rundy zasadniczej pozostały dwa mecze, a do zdobycia sześć „oczek”.
 
Ostatnie spotkania rozegrane zostaną 16,17 i 19 kwietnia o godz. 18:00. Najciekawszą konfrontacją z pewnością będzie pojedynek zaplanowany na czwartek 16 kwietnia, kiedy to Dojlidy Białystok podejmą we własnej hali 3S Polonię Bytom. Kto awansuje do play-off a kto utrzyma się w lidze? Na te pytania odpowiedź dostaniemy dopiero pod koniec przyszłego miesiąca!
 
Wojciech Chrząszcz