prev
next

Vrablik: Czuję się wspaniale

Jiri Vrablik udanie zadebiutował na ławce trenerskiej Dekorglassu Działdowo. Sympatyczny Czech odniósł ze swoją drużyną komplet trzech zwycięstw w LOTTO Superlidze. To oznacza, że zdobywcy pucharu ETTU są liderem rozgrywek.

Trenerze, jak się Pan czuje po swoim debiucie na ławce trenerskiej?

Jiri Vrablik, grający trener Dekorglassu Działdowo: Czuję się wspaniale. Tym bardziej, że w debiucie pokonaliśmy Mistrzów Polski - PKS Kolping FRAC Jarosław. Jednak to to dopiero 1. runda LOTTO Superligi. Przed nami jeszcze bardzo dużo spotkań. Może się okazać, że te zwycięstwa tak naprawdę nic nie znaczą. Cały czas musimy walczyć i prezentować wysoką formę. Mam nadzieję, że tak będzie.

Jak ocenia trener dyspozycję swoich zawodników?

J.V.: Na razie ich formę oceniam bardzo wysoko. Jeśli chodzi o spotkanie z PKS-em Kolping FRAC to najlepiej zagrał Wang Yang. Słowak już w zeszłym sezonie przyzwyczaił kibiców do świetnej gry. Przypomnę, że wygrał bardzo trudny mecz przeciwko Tomasowi Konecnemu. Czech przecież zna go bardzo dobrze. Mimo, że nie było łatwo to nasz defensor dał radę. Drugą grę wygrał z jeszcze lepszym pingpongistą, ale paradoksalnie chyba było mu łatwiej, bo Kou Lei nie zna go tak dobrze jak Konecny. Takakiwa miał najłatwiejsze zadanie, ale dla Japończyka był to pierwszy mecz przed naszymi kibicami. Teraz mogę zdradzić, że Taku dzień przed inauguracją LOTTO Superligi grał spotkanie w Japonii. Spędził cały dzień w podróży, żeby od razu wyjść do stołu. To nie była łatwa sytuacja. Paweł Fertikowski trafił z kolei najgorzej. Mimo porażki pokazał dobry tenis stołowy i byłem zadowolony z jego gry.

Jakie są Wasze cele w LOTTO Superlidze i w europejskich pucharach?

J.V.: W LOTTO Superlidze, jak zwykle, walczymy o play-off. Znów nie będzie łatwo, bo podobne cele ma PKS Kolping FRAC Jarosław, Dartom Bogoria Grodzisk Mazowiecki i Unia AZS AWFiS Gdańsk. Mam nadzieję, że ta czwórka zagra o medale. Nie zapominajmy, że są jeszcze drużyny z Torunia, Rzeszowa, Bytomia i Bydgoszczy, które też będą chciały walczyć do końca. Nie będzie łatwo! Jeśli będziemy w czwórce to naturalnie rozpoczniemy walkę o pierwsze w historii klubu mistrzostwo Polski.

W Lidze Mistrzów z kolei bardzo chcemy wyjść z grupy. To też nie będzie proste, bo nasi Azjaci grają sporo w rodzimych ligach więc nie zawsze będą mogli grać w Champions League.