prev
next

Mistrz rozgromił beniaminka

Od wygranej 3:0 z Wartą Kostrzyn nad Odrą tenisiści stołowi Dartomu Bogorii Grodzisk Mazowiecki rozpoczęli grudniowy maraton gier. We wtorek z mistrzem Polski pożegnał się - do lutego - Masaki Yoshida. Do zespołu wraca zaś Panagiotis Gionis.

Obrońcy tytułu nie dali żadnych szans beniaminkowi, który przegrał wszystkie 11 spotkań i zajmuje ostatnie, 12. miejsce w tabeli. Konfrontacja zakończyła się po ok. 70 minutach. Punkty zdobyli: Japończyk Yoshida, dwukrotny wicemistrz kraju i aktualny brązowy medalista IMP Marek Badowski i Czech Pavel Sirucek. Dartom Bogoria stracił w Kostrzynie zaledwie jednego seta

- Doskonale pamiętaliśmy mecz sprzed dwóch lat w Kostrzynie, który wygraliśmy tylko 3:2 po ciężkim boju. Dlatego maksymalnie skoncentrowani i odpowiednio przygotowani taktycznie przystąpiliśmy do dzisiejszego spotkania. Było to jednocześnie pożegnanie z Masakim Yoshidą, który bardzo nam pomógł w czterech kolejkach, a wróci do drużyny w lutym, już w drugiej rundzie – powiedział trener, Tomasz Redzimski.

Yoshida rozegrał jesienią sześć pojedynków w LOTTO Superlidze i wszystkie wygrał. Zgodnie z regulaminem musi wystąpić w pięciu meczach, aby móc później uczestniczyć w rozgrywkach play off. Dlatego na pewno pojawi się w składzie mistrzów Polski w rundzie rewanżowej.

- W czwartek, już z Panosem Gionisem w składzie, zakończymy pierwszą rundę rywalizacją z Olimpią-Unią Grudziądz. Następnego dnia, również przed grodziską publicznością, zmierzymy się z portugalskim GDCS Juncal w Lidze Mistrzów. Z kolei 10 grudnia zagramy na wyjeździe z FC Saarbruecken o pierwsze miejsce w grupie C – dodał szkoleniowiec.

W LOTTO Superlidze Dartom Bogoria wrócił na pierwsze miejsce, zgromadził 26 punktów, tyle co Dekorglass, ale ma lepszy bilans małych punktów – 29:10, przy 28:11 ekipy z Działdowa

- Cztery spotkania w tydzień to dla nas nic szczególnego, zresztą na różnych turniejach gra się jeszcze więcej, choć oczywiście w jednym miejscu, bez przemieszczania z miasta do miasta. W LOTTO Superlidze nie kalkulujemy na bieżąco, po prostu chcemy się rozwijać, doskonalić, grać coraz lepiej, by w play off pokazać nową jakość poszczególnych zawodników. W Champions League marzymy o upragnionym półfinale, bowiem już kilka razy byliśmy w ćwierćfinale. Aby zwiększyć szanse na najlepszą czwórkę, musimy wygrać grupę, a potem zwyciężyć w dwumeczu z kimś z pozycji nr 2. Będą to zapewne Angers, Hennebont (oba Francja) lub Roskilde (Dania) – dodał szkoleniowiec.
 
Warta Kostrzyn nad Odrą – Dartom Bogorią Grodzisk Mazowiecki 0:3
  1. Sławomir Dosz – Masaki Yoshida 0:3 (6:11, 3:11, 2:11)
  2. Jakub Masłowski – Marek Badowski 1:3 (2:11, 10:12, 11:7, 3:11)
  3. Daniel Bąk – Pavel Sirucek 0:3 (6:11, 4:11, 6:11)